-->

Nadszedł czas podsumowań…

W tym sezonie wszystko było nowe: nowy trener, nowy statystyk, nowy prezes, nowa drużyna. W imieniu zawodniczek chcemy podziękować wszystkim, którzy chociaż w minimalnym stopniu przyczynili się do naszego sukcesu (bo trzecie miejsce w lidze niewątpliwie jest ogromnym sukcesem). Stracone punkty w pierwszej rundzie nie wróżyły niczego dobrego, dziewczyny załamywały ręce, a trener cierpliwie powtarzał „szał ma być później” …
Aż w drugiej rundzie Salos pokazał swoje prawdziwe oblicze. Wszystkie wygrane mecze (pomijając jedno małe potknięcie) w tym historyczne zwycięstwo z Bronowianką, która od dawien dawna nie przegrała żadnego meczu (drużyna niepokonana od trzech sezonów). Tę chwilę każdy obecny na meczu zapamięta do końca życia. Po ostatnim zdobytym punkcie popłynęły łzy wzruszenia, ponieważ większość zawodniczek za cel stawiała sobie wygrać chociaż raz w życiu z Bronowianką.

W naszym nowym składzie znalazły się, aż trzy dziewczyny z Dwójki Kraków: Aleksandra Czapiga, Weronika Nowak i Ewelina Klita. 
Czas szybko minął… Na szczęście w naszych sercach pozostaną miłe wspomnienia, których cząstką jest każda zawodniczka:

* Aleksandra Czapiga – biedna Ola z wiecznie zamarzniętymi palcami robiła co w jej mocy, aby wystawić koleżankom idealną piłkę.

*Dominika Nowak – ofiarne obrony Dośki niejednokrotnie ubrudziły parkiet jej krwią.

*Katarzyna Rerak – Reru każdą wygraną (i przegraną) drużyny świętowała w Coco.

*Weronika Nowak – Werka to istny motywator drużyny stale powtarzający słowa: „skoncentrujmy się, skoncentrujmy. POKAŻMY NA CO NAS STAĆ”.

*Ewelina Klita – Ewelka jest naszą najwyżej skaczącą oazą spokoju.

*Agnieszka Szafraniec – Kiedy Misiek po raz kolejny atakuje ŁOKCIEM pada stwierdzenie „Misiek, zamknij łokieć”.

*Judyta Olipra – Judy poprzez swój szybki wzrost między pierwszą a drugą rundą (krążą plotki, że aż 20 cm.!) awansowała z ławki do pierwszego składu.

*Agnieszka Bakuła – na treningach u Bakusia stwierdzono zespół Touretta, który objawia się po nieudanej akcji.

*Agnieszka Budziaszek – na Budziaku zostały przeprowadzone badania kardiologiczne i odkryto wielkie, waleczne serce w małym ciele.

*Aleksandra Czeremuga – Czere przez pół sezonu próbowała pogodzić treningi piłki nożnej w Bytowie z treningami siatkówki w Krakowie.

*Klaudia Miętka – Mięta postawiona przed wyborem grania w kadetkach a seniorkach, wybrała mniejsze zło.

*Magdalena Niedzielska –Niedziela, w myśl piosenki „Pójdę boso” praktykuje zasadę „zagram boso”.

*Monika Dam – Dam w tym sezonie wybierała między rozumem a sercem (czyt. nartami a piłką do siatkówki).

*Katarzyna Krawczyk – Krawczyk na treningach lubi tylko atak i zagrywkę, gdzie może uwolnić swoje emocje.

* Karolina Kubacka – Rolka w trakcie sezonu postanowiła zmienić kolor oczu na… „Jej piękne czarne oczy (…)”.

Trener Michał Flaszowski oraz statystyk Dariusz Ogiela doszli do wniosku, że mając pod opieką piętnaście wspaniałych kobiet nic więcej nie jest im potrzebne do szczęścia i już zastanawiają się co zrobić żeby nowy sezon był jeszcze bardziej udany niż ten.

Nie można oczywiście zapomnieć o naszych najcudowniejszych kibicach, którzy byli przy drużynie w chwilach wspaniałych, kiedy to zespół wygrywał oraz w tych gorszych, kiedy coś nie wychodziło. Kibice zaprzyjaźnili się również z naszym sztabem szkoleniowym nucąc po każdym meczu: „I trener też/i Darek też przyjacielem kibiców jest” 🙂

Podziękowania ślemy również w kierunku Romana Szafrańca, który ZAWSZE jest wtedy, kiedy inni zawodzą.

Osiągnięcia naszego zespołu zawdzięczamy bardzo ciężkiej pracy, bo jak wiadomo "do sukcesu nie ma żadnej windy, trzeba wejść po schodach".
Mamy nadzieję, że sezon 2012/2013 pokazał ile tak naprawdę warta jest ta drużyna. Z naszej strony możemy obiecać, że w przyszłości Salos będzie jeszcze lepszy niż dotychczas.