-->

Zakończenie halowej ligi żaczków

W zeszłą niedzielę nasi chłopcy rozegrali ostatnie mecze w ramach halowych rozgrywek o mistrzostwo Krakowa. Młodzi zawodnicy Salosu spisali się w tegorocznych zawodach zdecydowanie powyżej oczekiwań. W ogólnym rozrachunku zespół zdobył 16 pkt w 10 meczach i na dzień dzisiejszy plasuje się na 6 miejscu (do rozegrania pozostały jeszcze 3 mecze). GRATULACJE !

Tabela i wyniki grupy C dostępne są na stronie: http://sportowetempo.pl/pn_malopolska_rh_mk_z_c_12

Niedzielny skład Salosu: Miłosz Dzięgiel (BR), Jakub Bajor, Jakub Staszel, Mateusz Aleksandrowski, Franciszek Plebański, Bartosz Froncisz, Sebastian Siudy, Jan Kubiena, Kacper Moskal, Józef Pisulewski, Patryk Czajczyk oraz Maksymilian Skórka.

W pierwszym spotkaniu Salos zwyciężył niepokonaną dotąd Bronowiankę Kraków 3:2 (Mateusz Aleksandrowski, Jan Kubiena, Jakub Staszel). Wartym odnotowania jest fakt, iż wszystkie 3 gole nasi piłkarze zdobyli strzałami z teoretycznie słabszej, lewej nogi. Szczególnej urody była bramka Kuby, który zapewnił drużynie zwycięstwo podkręconym strzałem z połowy boiska w ostatniej minucie meczu !

Chłopcy umotywowani efektownym zwycięstwem, w drugim spotkaniu zaprezentowali się świetnie i odprawili z kwitkiem bardzo pewną siebie Garbarnię Kraków 2:1 (Staszel, Froncisz). Tak jak w pierwszym spotkaniu i tutaj nasi zawodnicy musieli gonić rywali, którzy jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Znów jednak walka przez cały mecz dała oczekiwany skutek i Salos mógł cieszyć się po końcowym gwizdku. Chłopcy po raz drugi tego dnia mogli zaprezentować taniec radości na środku boiska 🙂

W trzecim spotkaniu, po którym zespół mógł awansować na drugą pozycję w tabeli, Salos napotkał na Zwierzyniecki Kraków. Nasi mali sportowcy nie zaprezentowali się już tak korzystnie jak w poprzednich potyczkach i przegrali dość łatwo i niespodziewanie 2:0. Mimo porażki chłopcy zasługują na wielkie brawa, gdyż pokazali się w ciągu ostatnich trzech tygodni z bardzo dobrej strony i widać było, iż z weekendu na weekend ich gra wygląda coraz okazalej. Cieszy przede wszystkim gra zespołowa, walka od pierwszej do ostatniej minuty i brak strachu w pojedynkach 1 na 1.

Wielkie podziękowania należą się rodzicom, którzy poświęcili swój wolny czas aby dopingować drużynę Salosu i którzy wspierali chłopców zarówno po zwycięstwie jak i po porażce.